Filomwe zawirowania na przełomie roku
Dzisiaj małe novum na blogu. Ostatnio naszła mnie ochota na oglądanie filmów, część, z listy “do oglądnięcia”, mam już za sobą więc wrzucam tu kilka słów o każdym (z oceną [...]
Dzisiaj małe novum na blogu. Ostatnio naszła mnie ochota na oglądanie filmów, część, z listy “do oglądnięcia”, mam już za sobą więc wrzucam tu kilka słów o każdym (z oceną [...]
TADAM! Blog umarł, to znaczy wymarł. Przez ostatnie miesiące nie mogłem znaleźć czasu dla rysowania, na samego bloga też raczej rzadko zaglądałem – byłem tylko ciekawy czy ktoś tu jeszcze [...]
… coś napiszę żeby nie było, że zapominałem o blogu ;) Pewnie i tak nikogo by to nie zaniepokoiło ale lubię myśleć, że ktos odwiedza bloga w miarę regularnie, bo [...]
Witam po dłuższej przerwie. Okazało się, że wakacje jednak trwały 2 miesiące, a nie tak jak zakładałem miesiąc. W sumie to jeszcze we wrześniu szykuje się mały wypoczynek, ale przed [...]
Od dzisiaj na najbliższe, co najmniej dwa tygodnie urządzam sobie przerwę wakacyjną więc nie będzie nowego materiału na blogu. Jak wrócę mam nadzieję, że będę miał pare fajnych rzeczy do [...]
Po trzech bezpłodnych dniach wracam z nowym pomysłem, w tym czasie odwiedziny bloga drastycznie spadły więc trzeba coś wrzucić żeby nie dać się zapomnieć. Ów nowym pomysłem jest krótka forma [...]
Ha! Kolejny pełnoprawny obrazek, coś mnie natchnienie złapało :) Tym razem także praca na zmówienie, a spełniam zachciankę kuzyna Pawła (z komentarzy do anioł), mam nadzieje, że usatysfakcjonuje go (i resztę) ta praca. Nie ma co tu za dużo pisać, postać to moja wariacja na temat Lilith, kobiety demona lub jak kto woli, pierwszej żonki Biblijnego Adama (po więcej zapraszam na Wikipedię lub TUTAJ).
Jako, że wczoraj nic nie było dzisiaj wrzucam moją pracę z ostatnich dwóch dni. Rysunek powstał na specjalne zamówienie Ani Ł – co prawda prosiła mnie o ten rysunek sporo ponad pół roku temu ale jakoś brak mi było mobilizacji (blog się w końcu do czegoś przydał, ah ta motywacja ze statystyk odwiedzin). Jest jeszcze jedna sprawa dotycząca zamówienia. Otóż miał być to inny rysunek (też anioł) ale po tym jak porobiłem sobie wstępne szkice wyszło mi, że nie wygląda to jakoś super-nie-wiadomo-jak-zajebiście i poszukałem innej inspiracji. W ten sposób z klęczącego aniołka wyszedł latający z mieczem :) Mam nadzieje, że się spodoba Ani.
Za oknem, w te sobotnie popołudnie za ciekawie się nie dzieje. Ogólna szaruga i brak koloru. Z tego powodu na blogu ląduje kolejny, tym razem mini komiks. Koloru w nim na pewno nie zabraknie.
Komiks jest wariacją na temat Sailor Moon – wspominałem już o tym we wpisie Powrót do przeszłości: “Sailor Moon Czarodziejka z Księżyca – wyniki wpływu tej serii jeszcze tu pokażę”. Właściwą nazwą dla tego typu komiksu jest cross-over, ponieważ oprócz Sailorek motywem przewodnim jest Matrix.
[Uwaga: Jeżeli w tytule widzisz "dziwne znaczki" zamiast japońskich "krzaczków" znaczy to, że nie masz zainstalowanej w swoim OS obsługi języka japońskiego]
Dzisiaj ciąg dalszy japońskich wariacji. Tym razem machnąłem mały speed art. Całość rysunku zajęła mi około 30 minut więc cudów nie ma ;) Na razie nie mam nic takiego co mógłbym oprócz tego tu wrzucić więc musicie się tym zadowolić.